Kotlety rybne zamiast nugettsów czyli mamy wiedziały najlepiej

Print Friendly

Nasze mamy wiedziały co dobre – potwierdził to ten przepis. Moje dzieci, szczególnie młodsze przechodzą przez fazę ostrego grymaszenia i kategorycznego odmawiania posiłków. Synek domaga się paluszków rybnych – po których ewidentnie gorzej się czuje. W zasadzie ma 3 potrawy, które zjada. Spróbowałam więc przemycić rybę robiąc kotleciki. Przepis znalazłam w książce „PRL od kuchni„. Pomidorówka plus kotleciki i obiad gotowy 🙂

 kotlety_rybne

Składniki:

50 dag filetów z dorsza lub mintaja

10 dag słoniny

1 cebula

1 jajko (dałam dwa)

3-4 łyżki mleka

6 łyżek bułki tartej

sól, pieprz, pieprz biały, gałka muszkatołowa,

majeranek, rozmaryn, tymianek (u mnie oregano)

 

Wykonanie:

Filety umyć, osuszyć, zemleć razem z obraną cebulą (dodałam jeszcze 2 ząbki czosnku) i umytą słoniną. Wyrobić gładką masę z dodatkiem jajka, mleka i 3 łyżek bułki tartej. Dodać przyprawy i wymieszać.

Uformować płaskie kotlety, obtoczyć w pozostałej bułce tartej. Zrumienić na patelni z olejem. Można poddusić potem jeszcze na małym ogniu pod przykryciem (ja pominęłam)

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.