Kopytka – po prostu

Print Friendly

Uwielbiałam obserwować w dzieciństwie jak wprawnymi dłońmi robi je babcia. Jak robi ruloniki, uderza w nie nożem robiąc płytkie skośne nacięcia. A potem wsuwałam solidną porcję, w przeciwieństwie do moich rówieśników nie z masłem i cukrem, a z sosem mięsnym. Moje dzieci są fanami tradycyjnej wersji z cukrem. Niestety do tej pory były zdane na smakowanie kopytek u innych – u mojej mamy, teściowej albo ostatnio u naszej wspaniałej cioci sąsiadki 🙂 Nie mogłam się jakoś zabrać za zrobienie kopytek – po porażce z kluskami śląskimi. Aż do dziś. Znalazłam pierwszy lepszy przepis – na stronie Tesco 🙂 i traktując go dość swobodnie zabrałam się do roboty. Dodawałam tyle mąki, aż uznałam, że nadają się do rolowania. I sukces! Kopytka nie rozleciały się podczas gotowania, są zwarte, ale po posmakowaniu okazuje się, że są miękkie i puszyste. Leon właśnie wsunął porcję z masłem i cukrem 🙂

kopytka 027 copy

kopytka 018

Camera
NIKON D90
Focal Length
50mm
Aperture
f/2.8
Exposure
1/30s
ISO
800
Camera
NIKON D90
Focal Length
50mm
Aperture
f/2.8
Exposure
1/30s
ISO
800

 

Składniki:

800 g ugotowanych ziemniaków,

jajko

szklanka mąki

szczypta soli

 

Wykonanie:

ugotowane ziemniaki przepuścić przez praskę, dodać jajko, mąkę i sól. Ugnieść elastyczne ciasto – w razie potrzeby dodając mąki. Na posypanej mąką stolnicy utoczyć ruloniki i pociąć na kopytka.

Wrzucać do gotującej się, osolonej wody i wyciągać, kiedy wypłyną na wierzch.

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

1 komentarz

  1. dorrotka 21 stycznia 2015 at 11:53 Reply

    Bo z kopytkami i kluskami śląskimi jest jeden zasadniczy problem – jak trafimy na ziemniaki, które nie nadają się na te kluchy, to na nic nasza praca. Ładne te twoje kopytka a i na pewno smaczne. Moja mama nie nacinała ich, tylko lekko rozgniatała widelcem. Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.