Pepparkakor z nutą pomarańczową

Print Friendly

czyli tradycyjne szwedzkie pierniczki (prawie jak z Ikea 😉 )

Znalazłam w sieci mnóstwo przepisów na te kruche i aromatyczne pierniczki – zamierzam wypróbować kilka. Na pierwszy ogień poszedł przepis ze strony Allreciepies dzięki pozytywnym opiniom jakie tam zyskał.

Zresztą sięgnęłam do tej właśnie strony po sukcesie ubiegłorocznych pierniczków, na które przepis znalazłam właśnie tam.

Ciasto na te pierniczki wychodzi dość kleiste, ale podsypując sporą ilością mąki można sobie z nim poradzić. wykrojone foremkami kształty na blachę przenosiłam metalową łopatką do tortów.

Pierniczki są niezwykle aromatyczne, podczas pieczenia unosił się niebiański zapach :-)) Pierniczki są chrupiące, takie jak lubię. Są dość słodkie, ale to kwestia gustu – mąż twierdzi, że są w sam raz, ja bym następnym razem dała ciut mniej cukru.

Składniki:

z moimi małymi modyfikacjami

225 g masła,
300 g cukru (dałam brązowy),
15 ml melasy (1 łyżka),
1 jajko,
440 g mąki,
60 ml soku pomarańczowego (1/4 szklanki),
2 łyżeczki sody,
2 łyżeczki cynamonu,
2 łyżeczki imboru,
2 łyżeczki mielonych goździków,
2 łyżeczki otartej skórki pomarańczowej.

Wykonanie:

Nagrzać piekarnik do 190 st. C.

W misce ubić masło z cukrem. Dodać jajko, melasę, sok pomarańczowy i skórkę. W osobnej misce wymieszać mąkę, sodę, cynamon, imbir, goździki. Mieszankę dodać do pierwszej miski. Dokładnie wyrobić. Podsypywać solidnie mąką, wałkować cieniutko (na grubość około 3 mm), wycinać kształty.

Piec około 8-10 minut.

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

komentarzy 7

  1. […] Pepparkakor z nutą pomarańczową […]

  2. Domi z kuchni 21 listopada 2011 at 20:01 Reply

    Jakie one cieniutkie, muszą być jednocześnie chrrrupiące i delikatne, kruche 🙂
    A foremek Ci zazdroszczę 🙂

  3. aga 21 listopada 2011 at 20:04 Reply

    sliczne pierniczki:)

  4. Kamila 21 listopada 2011 at 22:06 Reply

    Idealnie cieniutkie i aromatyczne!

  5. Maggie 22 listopada 2011 at 09:10 Reply

    Uwielbiam pepparkakor, odkad je odkrylam, zawsze pojawiala sie u mnie w okresie zimowo-swiatecznym 🙂

  6. asieja 22 listopada 2011 at 09:44 Reply

    zamarzyłam o takim piernikowym zapachu.

  7. Amy 20 grudnia 2012 at 21:40 Reply

    Moje ulubione! Po raz trzeci sięgam na Twojego bloga po przepis 🙂

    Czy Twojemu reniferowi też odpadają kończyny? 😉 Zawsze muszę uważać z tym kształtem, bo jest taaki delikatny 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.