Placuszki z cukinii

Print Friendly, PDF & Email

Leoś kończy niebawem 4 miesiące, więc powoli zbliża się czas rozszerzenia diety. Postanowiłam, że na blogu będę dodawała potrawy dla maluszków. Już nie mogę się doczekać, aż zacznę rozpieszczać mojego malego głodomora. Antosia niestety jest niejadkiem :-(. Pierwsze placuszki z cukinii z książki „U malucha na talerzu. Zdrowa dieta dla niemowląt”.

Składniki:

kawałek cukinii (ok 300 g),
1 żółtko jajka kurzego (dałam dwa),
pół ząbka czosnku,
nie więcej niż ćwierć szklanki mąki pszennej, bądź pół na pół pszennej i kukurydzianej,
szczypta soli jodowanej,
kawałek marchwi (ok. 40 g),
olej z pestek winogron do smażenia.

Wykonanie:

Czosnek przecisnąć przez praskę. Roztrzepać widelcem żółtko (żółtka) na talerzyku. Cukinię obrać (jeśli jest młoda, można zostawić skórkę, którą uprzednio trzeba dobrze wyszorować) i zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Szybko zmieszać cukinię, żółtko, czosnek i sól, dosypać mąkę, tak aby powstała konsystencja gęstej śmietany (u mnie coś takiego nie zaistniało 🙂 ). Smażyć na dobrze rozgrzanej patelni teflonowej, cienko posmarowanej olejem. Do masy można również dodać kawałek drobno startej marchwi.

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

komentarze 4

  1. aga 31 sierpnia 2011 at 19:41 Reply

    te placuszki wygladaja naprawde apetycznie i mysle, ze nie tylko Antosi by smakowaly:) np. ja bardzo chetnie bym sie wprosila na takie jedzonko:)

  2. AleMaŃka 31 sierpnia 2011 at 21:42 Reply

    Nasza roczna Mańka uwielbia wszelkiego rodzaju placuszki, z cukinii, marchewki, brzoskwini czy banana. Są na tyle małe, że bez problemu chwyta je w swoje małe rączki i na tyle miękkie, że z łatwością może je pogryźć swoimi ośmioma ząbkami 😉 Ćwicz więc mamuśka, bo fach ten zapewne Ci się przyda 😉

  3. Wika 31 sierpnia 2011 at 23:29 Reply

    Ale fajne, zrobię w weekend: )

  4. kinga 31 sierpnia 2011 at 23:57 Reply

    Wyglądają bardzo zachęcająco, tak bardzo, ze chętnie spróbuję, choć jestem miłośniczką takich z cukinii i jajka tzn. z białkiem, ale oczywiście tu tylko żółtko, skoro to dla niemowlaka. Zrobię na próbę tym bardziej, że moja Iga już prawie kończy 3 mc, więc niebawem i ona poszerzy menu. Sądzę, ze takie placki zasmakowałyby też jej starszej siostrze, która jest niestety absolutnych niejadkiem i żywi się chyba wyłącznie powietrzem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.